4/14/2017

STADO, CZY RODZINA?

STADO, CZY RODZINA?


Nie dalej jak wczoraj miałam okazję wypić kawę w przemiłym towarzystwie moich dobrych znajomych. Przy okazji poruszaliśmy najróżniejsze tematy, aż w pewnym momencie rozmowa… zeszła na psy :) Tłumaczyłam swój punkt widzenia Krzysiowi, który nigdy nie miał własnego psa, a swoje przekonania opierał na zasłyszanych, powszechnie powtarzanych, bliższych lub dalszych prawdzie, twierdzeniach. I pomyślałam sobie, że warto podzielić się wnioskami z tej rozmowy również z Wami.

Krzyś w swoich pytaniach wielokrotnie powtarzał słowa takie jak: hierarchia, zdominować, znać swoje miejsce, stado, karność. Niewątpliwie lwią część swojego pojęcia o wychowaniu psów czerpał, zupełnie nieświadomie, z teorii dominacji, która, choć od dawna już NIEAKTUALNA i OBALONA PRZEZ SAMEGO JEJ AUTORA, wciąż złośliwie szczerzy kły i rozpycha się w umysłach wielu ludzi.


STADO, ALFA, HIERARCHIA

Wedle teorii dominacji, wilki, żyjąc w stadzie, nieustannie walczą o przywództwo. Samiec Alfa i Samica Alfa, mają liczne przywileje, dostęp do najlepszego jedzenia, a swoją dominację nad resztą osobników okazują siłą. W stadzie co jakiś czas dochodzi do walki o przywództwo, leje się krew, zwycięża najsilniejszy.
Jako, że ludzie mają tendencję do uogólniania, teorię tę szybko przełożono na relacje z psem. I tak powstało przekonanie, że pies traktuje ludzi w domu jak swoje stado i nieustannie chce objąć w nim pozycję Alfa. Zadaniem ludzi jest więc dobitne pokazanie psu jego miejsca w szeregu, zdominowanie go, ustanowienie hierarchii. W jaki sposób? Taki, jak robią to wilki! Wymagając bezwzględnego posłuszeństwa, wszelkie wybryki tłumiąc siłą, jedząc zawsze przed psem…

Problem w tym, że teoria dominacji okazała się błędna i to już w samych swoich założeniach.


WILCZE STADO TO… RODZINA

Obserwacja dzikich wilków, żyjących w swoim naturalnym środowisku, w przeciwieństwie do badań nad wilkami wrzuconymi w sztucznie stworzone warunki, które to były podstawą do stworzenia teorii dominacji, pozwoliła na zupełnie nowe odkrycie. Okazało się, że stado, w którym żyją wilki, to rodzina, w której rozmnażają się tylko rodzice, a resztę ekipy stanowią ich dzieci. I tak jak w ludzkich rodzinach synowie nie szukają okazji do walki z tatą o przywództwo lub rolę męża mamy, tak samo w wilczym stadzie nie ma takiej potrzeby. Role i relacje kształtują się naturalnie, każdy zajmuje się tym, w czym jest najlepszy. Wilki, tak jak psy, są naprawdę świetnymi rodzicami – pełnymi cierpliwości i wyrozumiałości dla szczenięcych wybryków. Maluchy w takim stadzie mają pozwolenie na beztroską zabawę, mogą bezkarnie zaczepiać dorosłych, jedzą najlepsze jakościowo fragmenty pożywienia. Wiadomo, młodzież to przyszłość, trzeba zadbać o jej prawidłowy rozwój! Niektóre osobniki po jakimś czasie odchodzą, aby założyć własną rodzinę, inne zostają z rodzicami do końca życia. Dostrzegacie analogię? :)


PIES ŻYJE W RODZINIE, NIE W STADZIE!

 I tu dochodzimy do sedna. Twierdzenie, że pies postrzega nas jako swoje stado, w którym chciałby wywalczyć sobie dominującą pozycję, jest zwyczajnie błędne. Skoro nawet w wilczej naturze leży tworzenie dobrze funkcjonującej, wspierającej się wzajemnie i dającej duże szanse na przetrwanie, rodziny, to co dopiero w przypadku psa, udomowionego i związanego z człowiekiem od tysięcy lat! Pies żyjący w domu, wśród ludzi, a niejednokrotnie również innych zwierząt, traktuje ich jako swoją rodzinę, w której role są ustalone naturalnie. My nie walczymy z naszymi rodzicami, partnerami czy dziećmi o pozycję w hierarchii. Czy ktoś w ogóle myśląc o swojej rodzinie zastanawia się kto kogo dominuje? Raczej nie. Wszyscy natomiast zdają sobie sprawę z wzajemnych zależności, ze swoich obowiązków, wiedzą jakie relacje łączą ich z każdym członkiem rodziny, mają różne wspólne rytuały. Pies funkcjonuje bardzo podobnie. Obserwuje nas bardzo wnikliwie, zna codzienny rytm życia rodziny. Dokładnie wie kto czego od niego wymaga, kto zawsze ma ochotę się bawić i przytulać, kto poczęstuje smakołykiem, jeśli się ładnie poprosi, kto wpuści do łóżka, a kto zgoni z kanapy. Co więcej, pies, który prawidłowo rozwijał się pod opieką swojej mamy, ale i w otoczeniu ludzi, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, kto jest psem, a kto człowiekiem. Dlatego założenia, że pies widzi w nas innego samca czy samicę, których trzeba zdominować, zupełnie nie mają potwierdzenia w realnym życiu. Pies po prostu lubi być psem w swojej ludzkiej rodzinie, czuje się w niej bezpiecznie, zna domowników,  wie, gdzie czeka na niego pełna miska, gdzie może odpocząć i co zrobić, żeby zasłużyć na uwagę czy pochwałę, a jakie zachowanie budzi niezadowolenie.


PIES SŁUCHA TYLKO MNIE, BO JESTEM NA CZELE HIERARCHII!

Faktycznie czasem zdarza się, że pies świetnie współpracujący i wykonujący chętnie wszystkie polecenia jednego z domowników, prawie zupełnie ignoruje polecenia innych członków rodziny. Czy to oznacza, że pies ostentacyjnie dominuje w stadzie, uznając tylko jednego „pana”? Wcale nie. Najczęściej taka sytuacja ma miejsce z trywialnego powodu. Po prostu, ta jedna osoba poświęca więcej czasu na pracę z psem, uczy go nowych rzeczy, jest konsekwentna, a jej komunikaty są dla psa czytelne i zrozumiałe. To, że pies potrafi prawidłowo zareagować na polecenie wyćwiczone z jedną osobą, nie oznacza, że zrobi to tak samo z kimkolwiek innym, tak samo jak umiejętność zaprezentowania pięknego „siad!” w domowym zaciszu nie daje pewności, że pies elegancko usiądzie również w parku pełnym zapachów, ludzi, psów i innych rozproszeń. Jeżeli więc zależy Ci na tym, aby na Twoje „do mnie!” pies biegł do Ciebie ile sił w łapach, musisz z nim to wyćwiczyć. TY SAM, OSOBIŚCIE. Każdy inny członek rodziny również. I żadna pozycja w hierarchii nie ma tu nic do rzeczy.


*



Wierzę, że słowa mają wielką moc, bo to one kształtują i porządkują nam rzeczywistość. Dlatego tak ważne jest to, jakich słów używamy opisując relację z naszym psem. Stado, hierarchia, dominacja to słowa negatywne, przestarzałe i prowokujące do błędnego myślenia i krzywdzących działań. Zamieńmy je na inne – rodzina, relacja, komunikacja, wychowanie. Może dzięki temu uda się zmienić również sposób myślenia kolejnych osób. I uczynić ten świat pełnym szacunku, wyrozumiałości, zwyczajnie lepszym. Skorzystamy na tym wszyscy – zarówno ludzie, jak i psy! 


Copyright © 2016 Blog DOGłębny , Blogger