5/30/2017

KRÓTKI TEKST O ZAUFANIU



Gdyby ktoś zapytał mnie, co uważam za najistotniejsze w budowaniu relacji z psem, odpowiedziałabym: „ZAUFANIE”.  Zresztą tyczy się to każdej relacji, również międzyludzkiej! Bo czy jesteście w stanie wyobrazić sobie bez niego dobrą, silną więź? Ja nie. Dlatego też w swojej pracy z psio-ludzkimi ekipami, budowanie ZAUFANIA zawsze stawiam na pierwszym miejscu.



Co to właściwie jest to „ZAUFANIE”? Słownik języka polskiego PWN podaje taką oto definicję:
  1. przekonanie, że ktoś nie oszuka i nie zrobi niczego złego
  2. przekonanie, że czyjeś słowa, informacje itp. są prawdziwe
  3. przekonanie, że ktoś posiada jakieś umiejętności, zdolności itp. i potrafi je odpowiednio wykorzystać


Myślę sobie, że w dobrej relacji z psem, ZAUFANIE, którym może on nas obdarzyć integruje wszystkie te trzy elementy.

Po pierwsze pies powinien czuć się przy swoim człowieku pewnie i bezpiecznie, wiedzieć, że on nigdy go nie skrzywdzi i nie pozwoli na to nikomu innemu.

Po drugie, człowiek prawdziwy, to człowiek czytelny i przewidywalny. Taki, który potrafi ze swoim psem dobrze się komunikować, jasno wyrażać swoje zamiary i oczekiwania, być uważnym na psie komunikaty i odpowiednio na nie reagować.

Po trzecie, człowiek ma umiejętności, których pies nie posiada i psy o tym doskonale wiedzą. Co więcej, potrafią zwracać się do nas o pomoc, czy to w przypadku czynności, których nie są w stanie fizycznie same wykonać („człowiek, wyjmij mi tę piłeczkę spod szafy!”), czy w sytuacjach zbyt trudnych emocjonalnie, kiedy proszą nas o wsparcie i ochronę.



W dobrej, opartej na ZAUFANIU, relacji obie strony czują się ze sobą dobrze i pewnie. Wiedzą, że razem mogą więcej, mają wzajemne wsparcie, znają się dobrze, rozumieją i akceptują się swoje charaktery, zalety i wady, możliwości i ograniczenia. Z drugiej jednak strony każdy chce pracować nad sobą, przezwyciężać swoje słabości, aby sprawić radość i dać coś dobrego tej drugiej istocie.
Pies, który ufa swojemu człowiekowi, który wie, że zawsze ma jego akceptację i wsparcie, stara się przełamywać swoje lęki, zachowywać się tak, aby wywołać uśmiech na ludzkiej twarzy. I to jest dla mnie najcudowniejsza część ludzko-psiej przyjaźni, o którą warto walczyć do upadłego.



Żyjąc z Wallym od początku stawiam właśnie na budowanie wzajemnego ZAUFANIA. Daję mu dużo wolności i możliwości podejmowania samodzielnych decyzji, ale jednocześnie jestem blisko, służę pomocą i wsparciem, staram się kontrolować sytuację, aby nie stała się zbyt trudna. Cieszę się jego sukcesami i nie rozpamiętuję błędów. Pracuję nad własną cierpliwością i spokojem i mimo, że czasem ponoszę na tym tle porażkę, nie poddaję się, bo wiem, jak ważne jest, abym to ja równoważyła jego szybki, zero-jedynkowy temperament i tendencję do „najpierw działam, potem myślę!”. Unikam wrzucania go w miejsca i środowisko, w którym będzie czuł się źle czy niepewnie. A jednocześnie razem przeżywamy mnóstwo przygód, poznajemy nowe miejsca, nowych ludzi, nowe psy, nowe przedmioty. Świetnie się razem bawimy. A często też razem nic nie robimy. Tylko jesteśmy, tak po prostu.

Wally kończy wkrótce rok, a ja pękam z dumy obserwując jak rozwija się nasza relacja, jak coraz lepiej wzajemnie się rozumiemy, jak dobrze nam w swoim towarzystwie. Widzę, że bardzo stara się spełnić moje oczekiwania i robię wszystko co w mojej mocy, aby zaspokajać jego potrzeby. O więzi, którą zbudowaliśmy myślę zdecydowanie jak o wielkim sukcesie, chociaż oczywiście jesteśmy wciąż na początku drogi. Ale hej! żadna droga nam niestraszna, kiedy jesteśmy razem!



*


Pracujcie nad budowaniem ZAUFANIA w relacji ze swoim psem, Kochani. Widok psiaka biegnącego właśnie do Was i ufnością w oczach i uśmiechem na pysku to coś absolutnie niepowtarzalnego. Dla mnie to najczystsza więź pod słońcem. Prawdziwa, codzienna magia.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Blog DOGłębny , Blogger